Nistar36 - Silent & Secure

Komputer zaprojektowany specjalnie dla Ciebie.

20.10.2026 · 5 min czytania

GAFAM. Pięć firm, które wiedzą o Tobie więcej niż Twoi bliscy

Google, Apple, Facebook, Amazon i Microsoft. Korzystasz z ich usług każdego dnia - często nawet o tym nie wiedząc. Za darmo, ale nie bez ceny.

6 czerwca 2013 roku „The Washington Post” i „The Guardian” opublikowały slajdy z tajnej prezentacji amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego. Jeden z nich wyglądał jak reklama Doliny Krzemowej: rząd kolorowych logotypów i daty. Microsoft - 2007. Yahoo - 2008. Google i Facebook - 2009. YouTube - 2010. Skype - 2011. Apple - 2012. Tak opisano program PRISM, w ramach którego NSA miała pozyskiwać dane użytkowników największych firm internetowych świata.

Firmy zaprzeczały, że dają rządowi „bezpośredni dostęp” do swoich serwerów. Ale lista pozostała w pamięci. Dokumenty, które ujawnił wtedy Edward Snowden, pokazały coś, czego wcześniej wielu się tylko domyślało: miejsce, w którym gromadzi się najwięcej danych o ludziach, prędzej czy później staje się celem służb.

Skąd się wzięło słowo GAFAM

Skrót narodził się we Francji. Według redakcji „Le Monde” określenie GAFA - od Google, Apple, Facebook i Amazon - po raz pierwszy pojawiło się na łamach gazety w grudniu 2012 roku. Szybko przejęły je inne media, a z czasem dopisano do niego literę M - od Microsoftu. Znamienne, że we Francji sięga się po nie najczęściej w tekstach krytycznych: o podatkach, o monopolu, o danych osobowych.

Pięć firm, pięć różnych modeli biznesowych. Łączy je skala. Wyszukiwarka, system w telefonie, poczta, mapy, sklep, chmura, komunikator, system operacyjny w komputerze - dla większości ludzi na świecie co najmniej jedna z tych usług należy do GAFAM. Zazwyczaj kilka naraz.

Złóż te kawałki w całość. Google zna Twoje pytania - także te, których nie zadaje się nikomu innemu - i trasy, którymi jeździsz. Apple przechowuje Twoje zdjęcia, kopie zapasowe telefonu i dane o zdrowiu. Meta widzi, z kim się przyjaźnisz, kogo obserwujesz i co Cię porusza. Amazon zna Twoje zakupy, a jego głośnik czeka w kuchni na Twoje polecenia. Microsoft ma Twoje dokumenty, pocztę i system, na którym pracujesz. Żadna z tych firm nie potrzebuje wszystkiego. Każdej wystarczy jej kawałek, by wiedzieć o Tobie więcej niż niejeden przyjaciel.

Produktem jesteś Ty

Google i Meta, właściciel Facebooka, Instagrama i WhatsAppa, zarabiają przede wszystkim na reklamie. Im dokładniej wiedzą, kim jesteś, czego szukasz i gdzie bywasz, tym drożej sprzedają Twoją uwagę. To dlatego usługi są bezpłatne. Płacisz danymi.

Europejskie urzędy ochrony danych wielokrotnie uznały, że te praktyki przekraczają granice prawa. W lipcu 2021 roku luksemburski regulator nałożył na Amazon 746 milionów euro kary za wykorzystywanie danych osobowych do targetowania reklam bez ważnej zgody. W styczniu 2023 roku irlandzki urząd ukarał Metę kwotą 390 milionów euro, bo firma nie miała właściwej podstawy prawnej, by przetwarzać dane użytkowników na potrzeby reklam. Kilka miesięcy później ta sama Meta usłyszała wyrok rekordowy: 1,2 miliarda euro za przesyłanie danych Europejczyków do Stanów Zjednoczonych. Tło sprawy prowadzi wprost do PRISM - europejski trybunał uznał wcześniej, że amerykańskie prawo nie chroni tych danych przed dostępem służb.

Za oceanem najgłośniejsza była afera Cambridge Analytica. Firma konsultingowa uzyskała dane nawet 87 milionów użytkowników Facebooka bez ich wyraźnej zgody i wykorzystywała je w kampaniach politycznych. W 2019 roku Facebook zgodził się zapłacić amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu rekordowe 5 miliardów dolarów.

Ustawienie, które niczego nie wyłączało

W 2018 roku agencja Associated Press opisała, że wiele usług Google na Androidzie i iPhone’ach zapisuje lokalizację użytkowników nawet wtedy, gdy wyłączyli oni „historię lokalizacji” - ustawienie, które miało właśnie temu zapobiegać. Badacze z Uniwersytetu Princeton potwierdzili ustalenia dziennikarzy. Problem dotyczył około dwóch miliardów urządzeń z Androidem i setek milionów iPhone’ów, na których działały Mapy Google lub wyszukiwarka.

W listopadzie 2022 roku Google zawarł ugodę z 40 stanami USA i zapłacił 391,5 miliona dolarów. Prokuratorzy uznali, że firma co najmniej od 2014 roku wprowadzała użytkowników w błąd. Lekcja jest prosta: przełącznik w ustawieniach pokazuje to, co firma chce, byś zobaczył. Nie musi oznaczać tego, co myślisz.

Kamera przy drzwiach

Amazon to nie tylko sklep. To także Alexa, chmura AWS i Ring - domowe kamery i wideodomofony. W lipcu 2022 roku, w odpowiedzi na pytania senatora Edwarda Markeya, Amazon przyznał, że w tamtym roku już 11 razy przekazał nagrania z kamer Ring amerykańskiej policji bez zgody właścicieli i bez nakazu sądowego. Firma tłumaczyła, że w każdym przypadku uznała, iż istnieje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia.

Być może tak było. Ale decyzję podjęła firma, a nie właściciel kamery. Urządzenie, które kupujesz, by chronić swój dom, może patrzeć także na Ciebie - i wiedzieć o tym mogą inni.

Zrzut ekranu Twojego życia

W maju 2024 roku Microsoft zapowiedział funkcję Recall dla nowych komputerów z Windows. Zasada działania: system regularnie robi zrzuty ekranu, zapisuje je lokalnie i pozwala potem przeszukiwać wszystko, co robiłeś na komputerze. Badacze bezpieczeństwa szybko pokazali, że na przejętym komputerze takie zrzuty da się wyciągnąć i przeszukać, a sam Microsoft przyznawał, że Recall nie filtruje treści - w zrzutach mogą znaleźć się hasła czy dane z bankowości.

Po fali krytyki firma przesunęła premierę, uczyniła funkcję opcjonalną i zabezpieczyła ją dodatkowym logowaniem. To dobrze, że zareagowała. Ale sam pomysł mówi wiele: w systemie, nad którym nie masz pełnej kontroli, funkcja śledzenia każdego Twojego kroku może pojawić się wraz z kolejną aktualizacją.

Gdy państwo puka do drzwi

Apple od lat buduje wizerunek firmy, dla której prywatność jest wartością. W 2022 roku wprowadził Zaawansowaną ochronę danych (Advanced Data Protection) - pełne szyfrowanie większości danych w iCloud, do których sam Apple nie ma klucza. W lutym 2025 roku brytyjski rząd, na podstawie ustawy Investigatory Powers Act, miał zażądać od firmy możliwości dostępu do tych danych. Apple odmówił implementacji backdoora. Zamiast tego wycofał funkcję w Wielkiej Brytanii, oświadczając, że jest „głęboko rozczarowany”.

To historia o firmie, która postąpiła przyzwoicie. I jednocześnie dowód, że nawet najlepsze zabezpieczenia giganta technologicznego zależą od jego decyzji biznesowych i od prawa kraju, w którym działa. Twoje dane są tak bezpieczne, jak pozwala na to najsłabszy z tych dwóch elementów.

Nie da się uciec. Da się wybierać

We wrześniu 2026 roku Google odpowiadał za blisko 89% wyszukiwań w Europie. Większość smartfonów na świecie działa pod kontrolą systemu Google lub Apple, a większość komputerów - Microsoftu. Całkowita rezygnacja z GAFAM jest dla wielu ludzi nierealna. Nie musi też być celem.

Celem jest świadomy wybór. Tam, gdzie chodzi o wrażliwe informacje - Twoje źródła, kontakty, dokumenty, miejsca pobytu - możesz korzystać z narzędzi, które nie żyją z Twoich danych: przeglądarki Tor Browser, systemu GrapheneOS w telefonie, Qubes OS lub Tails w komputerze, menedżera haseł KeePassXC. Zebraliśmy je na stronie Do pobrania. A jeśli chcesz zrozumieć, dlaczego nawet sam fakt, że z kimś rozmawiasz, bywa bardziej wymowny niż treść rozmowy, przeczytaj nasz tekst o metadanych.

GAFAM nie jest złem samym w sobie. To pięć firm, które zbudowały wygodny świat - i wystawiają za niego rachunek w walucie, której nie widać na wyciągu z konta.

Źródła

← Wszystkie artykuły